Artur P.
5/5
Różnie to bywa z tymi noclegami na Podhalu, Spiszu, Orawie... zatem do „Słonecznika” w Białym Dunajcu jechaliśmy z dystansem - jako przewodnicy turystyczni i wykładowcy akademiccy na kierunku „turystyka i rekreacja” z ponad 25-letnim stażem. Dzisiaj już wiemy, że jest to obiekt, który powinien znaleźć się jako wzorcowy przykład w podręczniku akademickim obejmującym zakres - „usługi hotelarskie”
1. Pokoje: w „ciepłym drewnie”, sterylnie czyste, z balkonami (stolik, krzesła, sznurki do suszenia ubrań), funkcjonalnie umeblowane ze stolarką nawiązującą do motywów podhalańskich (szafa, szafki nocne, szuflady, lodówka, wieszaki na kurtki, wygodne łóżka, biała pościel, czajnik, naczynia, TV, dobry sygnał Wi-Fi)
2. Łazienka: ogromna, kabina bez słynnej „ceraty przyklejającej się do kąpiącego”, suszarka do włosów, półka na kosmetyki w kabinie (rzadkość w Polsce), dywaniki i ręcznik podłogowy.
3. Infrastruktura towarzysząca: grota solna (gratis), bilard, wiata grillowa, plac zabaw, kącik zabaw dla dzieci w budynku, zniżki 20 % na termy „Gorący Potok” i „Termy Szaflary”. Odległość od basenów termalnych – 7 minut spacerem. Parking – duży, zamykany, strzeżony.
4. Wyżywienie: możliwość zamówienia śniadań i obiadów... prawdziwie domowych i góralskich ! Wyżywienie nie jest obligatoryjne jak w przypadku kilku okolicznych obiektów !!! Aneks kuchenny do dyspozycji gości.
5. Gospodarze: Przesympatyczni, służący wszelką pomocą, nie natrętni, mówiący gwarą podhalańską. Procedury meldunkowe i procedury płatności zredukowane do minimum. Cena przedziwnie niska !
Jeśli jednak obiekt noclegowy nie ma żadnych minusów, to znaczy, że albo nie istnieje, albo opinia jest komercyjna, a zatem... minusem jest monitoring rodem z „Big Brothera”. Trochę za dużo tych kamer – „Słonecznik” to nie jednostka wojskowa lub ambasada.
PODSUMOWUJĄC: KOLEJNY OBIEKT OTRZYMUJĄCY OD NAS WYRÓŻNIENIE „SZCZEGÓLNIE POLECAMY”.
Artur Ponikiewski -Przewodnik terenowy, miejski, górski PTTK, Instruktor Przewodnictwa PTTK nr 386/38/VII/T,M